"Jest coś jałowego w tej glinie, z której Bóg stworzył Płoszowskich, skoro na niej tak łatwo i bujnie wszystko porasta, a nic nie wydaje ziarna. Gdybym istotnie przy tej jałowiźnie, przy tej niemocy czynu, posiadał nawet genialne zdolności, to byłbym jakimś szczególnym rodzajem geniusza bez teki, jak bywają ministrowie bez teki. [...] Ach, i znowu ta pociecha! Oto nie sam jeden, dalibóg, nie sam jeden będę nosił to miano. Imię moje jest legion! [...] geniusz bez teki, to nasz, czysto nadwiślański, płód. Raz jeszcze powtarzam, że imię moje jest legion. Nie znam zakątka ziemi, w którym by tylu marnowało świetne zdolności - w którym by ci nawet, którzy coś dają, dawali tak mało - tak niesłychanie mało, w stosunku do tego, co im Bóg dał."*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 lutego 2016
PIKNIKI Z KLASYKĄ: "Geniusz bez teki", czyli autoportret antybohatera. Henryk Sienkiewicz, "Bez dogmatu".
Subskrybuj:
Posty (Atom)
