To oczywiste, że podróżowanie 200 lat temu było znacznie trudniejsze niż obecnie. Ale tak jak i dzisiaj to, czym się podróżowało, wiele mówiło podróżującym. O tym, że powóz to nie tylko środek lokomocji, ale i oznaka statusu społecznego, możemy się zorientować z tej sceny:Potem następuje smakowita wymiana zdań między Emmą a Knightleyem na temat „bycia dżentelmenem”.[Emma] zajechała przed drzwi państwa Cole w ślad za innym powozem i stwierdziła z zadowoleniem, że należy on do pana Knightleya, nie trzymał on bowiem koni. Miewał zazwyczaj mało pieniędzy na zbyciu, że zaś był zdrów, ruchliwy i przedsiębiorczy, zbyt często, zdaniem Emmy, chadzał piechotą i znacznie rzadziej używał powozu, niżby przystało właścicielowi Donwell Abbey.
Tłumaczenie nie jest szczególnie zgrabne, mimo wszystko wiele możemy z tego fragmentu wyczytać o obojgu bohaterach. Kupno powozu dużo kosztowało, utrzymanie koni było drogie, a więc samo posiadanie tych dóbr plasowało człowieka w określonej sferze. W „Dumie i uprzedzeniu” władcza i snobistyczna lady Catherine wypytuje impertynencko Elizabeth o wiele szczegółów z życia Bennetów, w tym między innymi o rodzaj powozu posiadanego przez jej ojca. Emma do tego by się nie posunęła, ale wydaje się, że byłaby skłonna zgodzić się z lady Catherine, że ludzi można oceniać po ich powozach. Jane Austen używa w swoich powieściach pojazdów do charakterystyki postaci, ale robi to nie tylko w taki sposób, jak Emma i lady Catherine, czyli do pokazania ich stanu majątkowego. Stosunek bohatera do posiadanego pojazdu mówi nam o nim znacznie więcej. To nie przypadek, że Knightley chodzi na piechotę.
Przyjrzyjmy się zatem jak i czym podróżowano w powieściach Jane Austen i co nam ów sposób podróżowania mówi o ich bohaterach.
![]() |
| James Pollard, "The London-Faringdon Coach passing Buckland House, Berkshire", 1835 |
