Chyba jeszcze nigdy nie zamieściłam u siebie wpisu typu: "10 książek
o...". Dzisiaj jest ten pierwszy raz. Zacznę skromnie od pięciu, a temat
zdradziłam w tytule. Czy to dlatego, że zieleń jest twarzowa, tak
często ubierają się w nią książkowe bohaterki? Albo ze względu na
symbolikę zieleni? A może wcale nie, może zielone sukienki wcale nie są tak częste w książkach, ale zielony z jakiegoś powodu bardziej zapada (mi) w
pamięć? Jakkolwiek przedstawia się prawda, oto moja lista bohaterek w
zielonych sukienkach: