Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postimpresjonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postimpresjonizm. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2015

SZTUKA CZTANIA: Krytyk w bibliotece


***  Paul Cézanne (Francja, 1839-1906), "Portret Gustave'a Geffroya"  (1895) ***


Zauważyłam, że w moim cyklu malarskim panuje ogromna dyskryminacja ze względu na płeć. Autorami prezentowanych obrazów są najczęściej mężczyźni, a przedstawiają one prawie wyłącznie (albo nawet wyłącznie) kobiety. Nie zapewnię w tym względzie parytetów, ale postaram się, żeby od czasu do czasu pojawił się też jakiś mężczyzna z książką (a obraz malowany kobiecą ręką pojawił się ostatnio). Dzisiaj jest nim Gustave Geffroy, sportretowany przez Cézanne'a. Geffroy był francuskim pisarzem i krytykiem sztuki, jednym z pierwszych historyków impresjonizmu. Przyjaźnił się z Monetem i wspierał go, i to właśnie Monet doprowadził do spotkania Cézanne'a i Geffroya. Geffroy pozował artyście w bibliotece swojego domu w Paryżu przez okres trzech miesięcy, po czym Cézanne, niezadowolony z rezultatów, wyjechał nagle z Paryża. Obraz nigdy nie został dokończony. Obecnie znajduje się w stałej ekspozycji Musée d'Orsay.


niedziela, 14 czerwca 2015

SZTUKA CZYTANIA: Upał


Bardzo podoba mi się ten obraz Henri'ego Lebasque'a (artysty, który pojawił się już w tym cyklu): dziewczyna czytająca książkę w skrawku cienia w zalanym słońcem ogrodzie; wręcz czuje się bijący z niego żar letniego dnia. Sama jednak wolę się przed żarem schować i dziś wyjątkowo wybieram czytanie w chłodnym półmroku domu.


*** Henri Lebasque (1865-1937), "Dziewczyna czytająca w ogrodzie" ***

niedziela, 1 marca 2015

SZTUKA CZYTANIA: Dziewczyna i dalie



*** Henri Lebasque (1865-1937) "Czytająca dziewczyna i wazon z kwiatami" ***



Za moim oknem wciąż leży śnieg (nawet w ostatnich dniach go przybyło), ale dziś znów malarsko przenoszę się do lata, w gorące sierpniowe popołudnie, za sprawą francuskiego postimpresjonisty Henri'ego Lebasque'a. Ciekawe połączenie martwej natury i portretu. To wspaniały bukiet z dalii przyciągnął moją uwagę, ale gdyby nie dziewczyna z książką, obraz byłby banalny. Skupiona czytelniczka jest dla kwiatów interesującą przeciwwagą. Gdyby rzecz działa się w Anglii, mogłaby to być Lucy Honeychurch, czytająca o swoim włoskim "romansie" - zanim wichura poczyniła spustoszenie na daliowych rabatach pani Honeychurch. Nie wiem, czy to pokój z widokiem - na ogród, czy umeblowany taras, ale pasuje do tej historii.