Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2017

Klub Podróżniczy Craigh na Dun, czyli spotkajmy się w XVIII stuleciu!




Jeszcze pół roku temu nazwisko Diany Gabaldon było mi całkowicie obce i ten stan pewnie trwałby nadal (bo jej książki są zaszufladkowane w takiej szufladce, do której ja nigdy nie zaglądam), gdyby nie to, że zupełnie nieoczekiwanie coś zaiskrzyło pomiędzy mną a serialem  „Outlander”, będącym telewizyjną adaptacją jej bestsellerowego cyklu powieściowego. Było to dla mnie zaskoczeniem, bo opis tej produkcji  nie wydawał mi się szczególnie zachęcający. Motyw podróży w czasie – na którym książki i serial są oparte – po pierwsze jest bardzo wyświechtany, a po drugie zawiera w sobie niemożliwy do obejścia błąd logiczny (typu: cofnę się w czasie i zrobię coś, co uniemożliwi moje przyjście na świat). A jeśli na to ma być jeszcze nałożona miłość silniejsza niż wszystko, wszechogarniająca namiętność, dramat, wojna i przygoda, to.... ehm, chyba nie moja bajka. Tak myślałam, ale – jak się okazało – byłam w wielkim błędzie. Serial obejrzałam jednym ciągiem, a potem postanowiłam sprawdzić, jak to było napisane.

wtorek, 6 grudnia 2016

Kobieta w zielonej sukni. Kobieta? – Diana Gabaldon, „Lord John and the Private Matter”( „Lord John i sprawa osobista”)




Ponieważ w tym roku mój blog bardzo podupadł (mam jednak wielką nadzieję, że podźwignie się w 2017), nie dziwi mnie wcale, że w wyzwaniu „Zielona sukienka” również panuje zastój. Ale wyzwanie jednak trwa i wciąż można przesyłać swoje zgłoszenia, do czego gorąco zachęcam.

Tak się nieszczęśliwie złożyło, że wśród moich tegorocznych lektur również panowała posucha na zielone sukienki, dopiero niedawno natknęłam się na zieloną suknię, która nie tylko się w książce pojawia, ale w dodatku odgrywa istotną rolę w fabule.

Londyn, rok 1757. Pewnego przyjemnego czerwcowego dnia angielski arystokrata major John Grey dokonuje bardzo nieprzyjemnego odkrycia. Natury osobistej. Nie chodzi o jego sobę, ale sprawa dotyczy kogoś, kto niedługo ma wejść do rodziny majora. To znaczy ożenić się z jego kuzynką. A na to w zaistniałych okolicznościach, jeśli to rzeczywiście prawda, a nie pomyłka, Grey nie może pozwolić. Jakby tego było mało, spada na niego jeszcze jeden niemiły obowiązek: major Grey zostaje wyznaczony do przeprowadzenia śledztwa w sprawie brutalnego morderstwa popełnionego na żołnierzu z jego pułku. Sprawa jest delikatna i nagląca, bo zaginęły również poufne dokumenty wojskowe, które byłyby łakomym kąskiem dla walczących z Anglikami Francuzów, a zamordowany żołnierz był podejrzewany o szpiegostwo. I tak wkraczamy w świat angielskiej armii i arystokracji, i tajnych służb, by razem z lordem Johnem przemierzać londyńskie zaułki i zaglądać do przybytków uciech i domów schadzek... dla specyficznej klienteli. Podążamy śladem tajemniczej kobiety w zielonej aksamitnej sukni, która może być kluczem do rozwiązania obu zagadek. Albo zaprowadzić Greya w ślepy zaułek.